Polak medytuje, czyli wstęp do praktyki medytacji


Medytacja w polskiej kulturze nie jest powszechną praktyką. Jest czymś egzotycznym, co bezpośrednio kojarzy nam się z dalekowschodnią kulturą a już na pewno obcą religią. Ponieważ ta praktyka daleka jest od oddawania czci komukolwiek i czemukolwiek czci, odłóżmy na bok nasze kulturowe filtry i potraktujmy medytację jako narzędzie do pracy z ciałem i umysłem.

Po co medytować?

Naukowych i empirycznie udowodnionych powodów jest wiele:

  • – wyższy poziom serotoniny w mózgu a co za tym idzie większy poziom zadowolenia oraz dystansu do siebie i świata
  • – zmniejszona podatność na stres i ból fizyczny i psychiczny
  • – zwiększona obiektywność (zdolność do nieosądzania sytuacji ze swojego punktu widzenia),
  • -obniżenie poziomu lęków
  • -obniżenie poziomu neurotyzmu,
  • – wzrost sprawności sensomotorycznej,
  • – poprawa wydajności pracy.

Przede wszystkim pomaga walczyć ze stresem, zmniejsza jego odczuwanie i wspiera obserwację stanów emocjonalnych. Spowalnia proces choroby u chorych na Alzheimera oraz wspiera leczenie reumatyzmu.

W ubiegłym roku naukowcy z uniwersytetu Harvarda przeprowadzili badania na grupie osób, które po 8 tygodniach codziennych ćwiczeń medytacyjnych trwających średnio 15-20 minut dziennie poddano szczegółowym badaniom w tym rezonansowi mózgu. Poza ogólna poprawą wyników, ustąpiły dolegliwości układu pokarmowego (jeśli takowe występowały) ale to, co najbardziej przykuło uwagę naukowców to obraz jaki pokazał rezonans magnetyczny. Wykazał on, że w hipokampie, regionie odpowiedzialnym za pamięć i uczenie się, oraz w strukturach powiązanych z samoświadomością, introspekcją i wyrażaniem współczucia, zwiększyła się gęstość tzw. istoty szarej!

Co za tym idzie praktykując medytację możemy poprawiać nasze samopoczucie i otrzymujemy korzyści poznawcze i psychiczne które utrzymują się przez cały dzień a długotrwała praktyka daje w efekcie pozytywne i trwałe zmiany w naszym układzie nerwowym.

Rodzaje medytacji

Historia medytacji jest długa jak ludzka kultura. Stad wiele jest dróg, rodzajów i sposobów. Poniżej wymieniam te najpopularniejsze:

Zazen — podstawowa forma w buddyzmie zen, wykonywana w pozycji siedzącej z nogami skrzyżowanymi. Głównym elementem zazen jest siedzenie w poprawnej pozycji, skupienie na oddechu i brak przywiązania do pojawiających sie myśli i emocji.

Vipassana — buddyjska technika medytacyjna, polegająca (w skrócie) na utrzymywaniu świadomości na naturalnych reakcjach w obrębie ciała medytującego, której celem jest postrzeganie rzeczy, zjawisk  i emocji takimi, jakimi są w istocie.

Mindfulness — to zachodnia interpretacja tradycji buddyjskich. Koncentruje się na chwili obecnej, przyjmowaniu i nieoceniającym zwracaniu uwagi na pojawiające się odczucia, myśli i emocje.

Medytacja z mantrą — praktyka zakorzeniona głównie w hinduskiej tradycji, wykorzystująca mantry, czyli formuły, wersety lub sylaby (takie jak „om”, „rama”, „yam”), by w ten sposób opanować i oczyścić umysł.

To tylko cztery z bardzo wielu rodzajów. Ścieżki i metody różnią się między sobą w kontekście formy, jednocześnie intencja wszystkich jest dokładnie taka sama.

Jak medytować, kiedy medytować?

Ten artykuł jest wstępem do przewodnika o medytacji i serii tekstów analizujących medytację w kontekście jej wpływu na zdrowie i życie człowieka. Dziś skupię się na pierwszych krokach.

Najczęstszym kontrargumentem ludzi którzy chcą rozpocząć medytacje jest brak czasu. Jeśli też tak myślisz, pocieszę Cię – nie potrzebujesz go, a jeśli już to bardzo mało.

Najmniej inwazyjnym sposobem będzie więc coś co nazywam MOMENTAMI UWAGI. Będą one trwały od 5 do 10 minut. W tym czasie rób to co robisz aktualnie, nie zmieniaj planów. Nie odrywaj się od pracy czy innych zajęć. Wprowadź jednak małą modyfikację:

OBSERWUJ SIEBIE.

Nie świat zewnętrzny. Siebie. Zwróć uwagę co Cię rozprasza, o czym myślisz w danej chwili, nie zatrzymuj się na żadnej myśli. Obserwuj swoje ciało, poczuj jego ciężar, zaobserwuj jego ruch i inne rozpraszacze, nagle swędzące miejsca itp. Wsłuchuj się w dźwięki jakie do Ciebie docierają, nie analizuj, po prostu ich słuchaj. To co jest ważne to postawa i oddech.

Ciało powinno być wyprostowane, tak abyś mógł swobodnie oddychać, możesz siedzieć na krześle lub podłodze. Możesz też leżeć, ważne abyś czuł podstawę podłoża, plecy nie były niczym podparte, wiec jeśli siedzisz na krześle, zachowaj odstęp od oparcia. Oddech niech będzie naturalny. Głęboki ale nie wymuszony. Tak abyś czuł go w brzuchu.

Jeśli masz czas, możesz 5-10 minut robić wyłącznie to, wtedy szybciej zaczniesz dostrzegać efekty. Będzie to świetny wstęp. Najważniejsze jednak byś zachował systematykę i wyrobił sobie nawyk. Po dwóch- trzech tygodniach stanie się to dla Ciebie stałym elementem dnia. Każdego dnia daj sobie 5-10 minut uwagi na bycie tylko z samym sobą.

Nie potrzebujesz na początku specjalnych poduszek, mat, muzyki, świec ani kadzideł. Są pomocne i wprowadzają klimat ale daj sobie czas. Sam zdecydujesz co dalej i co jest Ci potrzebne.

Na koniec dwa słowa o mojej praktyce. Medytuję od wielu miesięcy. Moją drogę odnalazłem w Zen. Medytacja jest naturalnym narzędziem które wspiera mnie w wielu sferach życia. Nie namawiam i nie uważam że jest to jedyne słuszne narzędzie do pracy ze sobą. Nie wiem tego. Wiem natomiast jak pomocne jest to dla mnie i wielu ludzi na świecie. Stała się częścią mojego życia i sposobu myślenia. Dzięki niej, każdego dnia, coraz lepiej poznaję tego gościa na którego patrzę w lustrze…

Do następnego.

Piotr Borwin

 

Fot.: Isabell Winter

#Coaching #ZEN #Medytacja #Szkolenia #Motywacja #Cytaty #Structogram

Udostępnij: